Relacje z meczu

FC Porto gromi w pierwszym meczu Estoril

 

Piękny mecz i piękne zwycięstwo, choć okupione kontuzją Soaresa, który w ostatnich meczach spisywał się fenomenalnie strzelając gola za golem. Zawodnik opuścił boisko już w 32 minucie spotkania. Czekamy na wieści na temat zdrowia piłkarza i liczymy, że Soares nie będzie musiał długo pauzować.

Co ciekawe wynik meczu w 35 minucie otworzył Marega, który trzy minuty wcześniej zastąpił Soaresa. Ciężko powiedzieć co w głowie miał Mano, który postanowił sobie nonszalancko powymieniać piłkę z golkiperem. Jego zbyt lekkie i dodatkowo niecelne zagranie do bramkarza znajdującego się na 15 metrze, padło łupem Maregi, który bez zastanowienia strzelił na pustą bramkę zdobywając pierwszego gola.

W 54 minucie nieco przypadkowo Brahimi minął defensorów Estorilu i wyszedł sam na sam z Moreirą. Algierczyk nie dał szans golkiperowi i podwyższył wynik meczu na 2-0. Osiem minut później drugą bramkę zdobył Marega po ładnej wrzutce Torresa.

Wynik meczu ustalił Marcano, który wykorzystał bardzo ładną wrzutkę z rzutu wolnego. Porto tym samym ograło Estoril 4-0 i trzeba przyznać, że jest to i tak bardzo łagodny wymiar kary zważając na to ile sytuacji stuprocentowych zmarnowali gracze Porto. Gdyby ich skuteczność była tylko trochę lepsza, we wczorajszy wieczór mogło paść 6-7 bramek.

admin

The author admin

Leave a Response